Przemówienie końcowe...



Choczewo, 18 czerwca 2009 r.
Już za chwilę po raz ostatni odczytam Waszą listę obecności i wręczę Wam świadectwa za ciężką pracę. Już za moment po raz ostatni uściśniemy sobie dłonie...
Będzie to moje osobiste pożegnanie z moją klasą... i z każdym z Was z osobna.
Zanim to jednak nastąpi – musicie po raz ostatni mnie wysłuchać (sami tego chcieliście), ponieważ ja po tylu latach nie mogę rozstać się z Wami tak po prostu, bez żadnych słów.
Drodzy Uczniowie klasy III A gimnazjalnej
Zespołu Szkół im. Unii Europejskiej w Choczewie!!!
Stoję dzisiaj przed Wami po raz ostatni, a przed oczami migają mi obrazki z życia naszej klasy...
Jest rok 2006, a ja pamiętam wszystko, jakby to było wczoraj.
W poniedziałek, dnia 04 września wpada do gabinetu matematycznego (do sali 313) aż 28 nowych osób i każdy robi, co chce. Trzeba jakoś ogarnąć ten chaos i rozpocząć nowy rok szkolny – bardzo trudny rok szkolny z nową klasą.
Czasami miałam Was serdecznie dość. Prawie codziennie ktoś mnie w szkole zaczepiał i skarżył się na Was – Kowalski zrobił to, a Nowak tamto. Gdybym wtedy, po pierwszej klasie, miała się z Wami rozstać, to przyjęłabym ten fakt z wielką ulgą.
Na koniec roku szkolnego padło ode mnie w Waszym kierunku bardzo wiele przykrych, ale szczerych słów. I to było dobre. Coś się w Was obudziło. Po wakacjach zaczęliście się zmieniać. Coraz częściej zastanawialiście się nad tym, co robicie. Nie było aż tak dużo skarg. Z większością swoich problemów natychmiast dzieliliście się ze mną – wychowawcą klasy, który zawsze stał obok Was, służył radą i pomocą, i zawsze miał dla Was czas.
Klasa II i III gimnazjalna razem z Wami przynosiła mi już więcej radości niż trosk.
Dzisiaj jesteście klasą, która osiągnęła najwyższą średnią ocen w szkole, pozytywnie zmotywowaną do nauki i dobrze przygotowaną do podjęcia kolejnego etapu kształcenia. Aż sześć osób z Was ukończyło Gimnazjum w Choczewie z wyróżnieniem, a pozostali mają takie oceny, na jakie ich było stać, a nie niższe. I bardzo się z tego cieszę.
W wychowaniu i kształtowaniu osobowości młodego człowieka potrzebna jest współpraca domu rodzinnego ze szkołą. W tym miejscu pragnę podziękować Waszym rodzicom za to, że natychmiast reagowali na wszelkie moje uwagi i wyciągali poprawne wnioski z naszych rozmów telefonicznych i rozmów indywidualnych w szkole. Bardzo często wspierali mnie w moich działaniach wychowawczych zmierzających do poprawy Waszego zachowania.
Teraz, z tego miejsca, bardzo serdecznie im za to dziękuję.
W dniu dzisiejszym trudno jest mi się z Wami rozstawać. Ale taka jest kolej rzeczy. Nikt z Was, pewnie, nie chciałby powtarzać klasy, aby zostać w tej szkole trochę dłużej...
Przez ostatnie trzy lata łączyło nas wiele wspólnych spraw i problemów. Każdego dnia będąc w szkole dzieliliście się ze mną swoimi radościami i smutkami, czasami dzwoniliście do mnie w czasie wolnym od zajęć lekcyjnych i pisaliście SMS-y z ważnymi informacjami... To wszystko bardzo nas do siebie zbliżało.
Zawsze starałam się być blisko Was i cieszyłam się z Waszych sukcesów. Przyzwyczaiłam się już do Waszych pomysłów i sposobu bycia.
Staliście się mi bliscy. Dlatego, z pewnością, będzie mi Was bardzo brakowało.
Ale tak już w życiu bywa. Zawsze coś się zaczyna i coś się kończy. Gdybym wszystkim postawiła jedynki z matmy, to zostalibyście ze mną rok dłużej. Wiem jednak, że musicie iść dalej, a ja nie mogę Was zatrzymywać.
Patrząc na Was w tym roku szkolnym po raz ostatni mam nadzieję, że nasza szkoła dobrze przygotowała Was do kolejnego etapu edukacyjnego. Sądzę, że znakomicie poradzicie sobie w nowych warunkach. I nigdy nie zapomnicie o nas – o nauczycielach z Gimnazjum w Zespole Szkół im. Unii Europejskiej w Choczewie.
Chciałabym bardzo, abyście dostali się do wymarzonych szkół ponadgimnazjalnych i co ważne – ukończyli je w terminie.
Chciałabym bardzo, aby każdy z Was w dorosłym życiu robił to, o czym marzy.
Chciałabym też spotkać się z Wami za kilka lat i usłyszeć, że jesteście szczęśliwi.
Zatem życzę Wam samych sukcesów i wszystkiego tego najlepszego, czego wychowawca klasy może Wam tylko życzyć.
Dzieciaki! Nie płaczcie! Ja rozumiem Wasz dzisiejszy smutek i żal. Szkoła w Choczewie była Waszym drugim domem, a Wy byliście moimi dziećmi. Dlatego ja, Wioletta Nawrocka – Wasz nauczyciel matematyki, a zarazem ja – wychowawca kl. III A gimnazjalnej... już zawsze będę nosiła Was w moim sercu.
Nie mówię Wam dzisiaj “Żegnajcie”, ale “Do widzenia”, “Do zobaczenia”, “Do usłyszenia”..., bo na pewno kiedyś... jeszcze się spotkamy.
mgr Wioletta Nawrocka





Fot.: dn. 23 kwietnia 2009 r.
Na początek. Powrót do "Moja klasa". Powrót do strony głównej.